Archive for the ‘Archiwa z Retro Czcionki’ Category

Lepper w Jeziorowicach

Friday, July 19th, 2002

Ponad 100 rolników z Jeziorowic i pobliskich miejscowości uczestniczyło w piątkowym spotkaniu z liderem “Samoobrony”, Andrzejem Lepperem, i przedstawicielami Śląskiej Izby Rolniczej. Dyskutowano nad sytuacją w kraju, przyszłością rolnictwa i perspektywami po wejściu Polski do Unii.

- Największym problemem naszego kraju jest brak odpowiedzialności rządzących za popełnione błędy i przestępstwa. Każda odchodząca ekipa w nagrodę za zło, które wyrządziła, dostaje zamiast odpowiedniej kary wysokie odprawy i dobre posady. Nikt za nic nie odpowiada. Od 12 lat realizowana jest tzw. taktyka spychologii – mówił Andrzej Lepper. – Ludzie powoli mają już dość tej obłudy i polskiej demokracji, w której nie ma miejsca dla rolnika. W sytuacji, gdy rolnik żyje w coraz większej nędzy, nie ma zbytu na zboże i inne produkty rolne, do kraju importuje się wszystko z zagranicy i do tego robią to ci, którzy powinni dbać przede wszystkim o interesy Polaków.

Andrzej Lepper mówił też o sprzedaży polskich banków (twierdzi, że w 80 proc. znajdują się już w rękach zagranicznych) i kolosalnych wypłatach dla ich prezesów (wysokość dochodów kilkakrotnie przewyższa dochody prezesów banków w krajach zachodnich). Same zwolnienia z podatków, jakie nasze państwo zafundowało właścicielom hipermarketów kosztuje budżet 12 mld zł rocznie, co jest niebagatelną kwotą, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że na finansowanie rolnictwa brakuje 2 mld zł.

- W ten sposób importujemy do naszego kraju bezrobocie – dodał Andrzej Lepper. – Nie ciekawiej prezentują się spółki Skarbu Państwa. Choć większość przedstawia ruinę ekonomiczną i grozi upadłością, pensje prezesów rosną. Zwykły kierowca w “Miedzi Polskiej” zarabia 44 tys. zł. plus 150 procent premii. Niewiele zmieni sytuację polskiego rolnictwa wejście do Unii. Już staliśmy się przecież rynkiem zbytu dla towarów unijnych, a do tego Unia proponuje nam obniżenie i tak już niskiej produkcji jeszcze o 30 procent.

- Sytuacja polskiego rolnictwa jest wręcz beznadziejna – mówił Jerzy Szostkiewicz, rolnik z Łan Średnich. – A najgorsze jest to, że nie ma kto o nas zadbać. Nie mamy gdzie sprzedać zboża. Dawniej w każdej wsi były punkty skupu, teraz jest w okolicy kilka prywatnych, ale płacą niewiele i to najczęściej musimy czekać na zapłatę miesiąc i dłużej. Nasze wejście do Unii też dla rolnictwa nie rokuje dobrze. Nie możemy się oglądać na Unię, ale musimy zacząć działać na własny rachunek, zawierając umowy partnerskie nie z Zachodem, którego rynek jest przepełniony, ale z krajami, w których nie ma nadmiaru żywności np. odnowić kontakty z Rosją.

Podczas spotkania wypowiadali się też przedstawiciele Śląskiej Izby Rolniczej.

- Ten rok jest rokiem preferencyjnym dla hodowców krów mlecznych – przypomniał Piotr Kufel, wiceprezes Zarządu ŚIR. – Niedawno powołaliśmy Wojewódzki Związek Hodowców Mleka, ponieważ jest to druga, obok holdingu cukrowego, gałąź, którą powinniśmy utrzymywać i o nią dbać, bo tak naprawdę tylko to nam zostało. Na dopłaty z Unii Europejskiej rolnicy nie mają co liczyć. Realna wysokość dopłat w Polsce wyniesie nie 25 proc., ale, jak sami obliczyliśmy, 12,5 procent.
Rolnicy skarżyli się na zbyt drogie paliwo, które przyczynia się w dużym stopniu do nieopłacalności zbioru zbóż oraz o obniżających się cenach na polskie produkty.

- W ostatnim czasie tak spadła cena tuczników, że z otrzymywanej nie tak dawno jeszcze kwoty 4,80 zł. teraz dostajemy zaledwie 2,90 zł. za kg żywca – mówi rolnik z Kleszczowej.

Autor artykułu: IWONA KUŹNIAK

Jura w Internecie

Friday, July 19th, 2002

Związek Gmin Jurajskich od niedawna może poszczycić się zmodernizowaną stroną internetową zawierającą kompletne i aktualne informacje na temat Jury. Są tu informacje nie tylko o istniejących kąpieliskach, ale i o szkołach wspinaczkowych, bazie agroturystycznej (zamieszczonych jest ok. 150 adresów gospodarstw), trasach rowerowych (z podaniem przekroju trasy i stopniem trudności).

Ponadto umieszczane są tu najbardziej aktualne terminy imprez plenerowych organizowanych w poszczególnych gminach, ciekawostki dotyczące historii, zabytków i roślinności Jury oraz galeria zdjęć z najciekawszych miejsc.

- Strona ma budowę portalu internetowego z zainstalowaną wyszukiwarką, w którym każda z gmin może sama uaktualniać dane i zamieszczać bieżące informacje – mówi Robert Nieroda, dyrektor biura ZGJ. – Z informacji tych już korzysta wiele osób. Tylko w czerwcu odwiedziło naszą stronę ponad tysiąc internautów, w kwietniu, przed majowym weekendem, jeszcze więcej. Dobrze, jeśli korzystający dysponuje stałym łączem, wtedy dostęp do informacji jest szybszy.

STRONA INFORMACYJNA JURY

Autor artykułu: (iwo)

“Król” wciąż strzela

Thursday, July 18th, 2002

Wczoraj zespoły I i II ligi rozegrały kolejną serię gier kontrolnych. Niespodzianką była porażka Odry Wodzisław z trzecioligowym Piastem Gliwice 1:2 (1:0). Bramki zdobyli: dla Odry – Jacek Ziarkowski (33), dla Piasta – Jarosław Kaszowski (75) i Marcin Ziaja (80).

- Trudno być zadowolonym z gry mojego zespołu. Jedyna dobra wiadomość, że Ziarkowski znów zdobył gola. Widać, że ma smykałkę do bramek i nieprzypadkowa zdobył tytuł króla strzelców drugiej ligi – powiedział Ryszard Wieczorek, trener wodzisławian.

Jeszcze w tym tygodniu ma pojawić się w drużynie Odry nowy obrońca. Natomiast Marek Saganowski, który kilka dni temu wyjechał z Wodzisławia, szuka nowego pracodawcy we Francji. Napastnik przebywa na testach w zespole EA Guingamp. Saganowskiego władzom pierwszoligowego klubu polecił słynny przed laty polski zawodnik Andrzej Szarmach.

Ruch Chorzów zremisował z Ceramiką w Opocznie 0:0. Trener Orest Lenczyk przetestował 23 zawodników. W pierwszej połowie w bramce stał Toni Juriev, a po przerwie, co jest niespodzianką – Waldemar Grzanka, któremu wcześniej zarząd klubu podziękował za usługi.

- Waldek otrzymał propozycje z innych klubów i poprosił o możliwość treningu i gry w sparingu. Nie mogliśmy odmówić, skoro płacimy mu kontraktowe pieniądze – powiedział Krystian Rogala, prezes “niebieskich”. We wczorajszym meczu zabrakło lekko kontuzjowanego Krzysztofa Bizackiego.

Górnik Zabrze zremisował w Austrii z mistrzem Węgier – zespołem Zalaegerszeg 1:1 (1:0). Gola zdobył Rafał Kocyba (25).

Beniaminek drugiej ligi MC Podbeskidzie Bielsko-Biała, pokonał 2:0 (0:0) innego drugoligowca – ŁKS Łódź w meczu rozegranym na stadionie Piasta w Cieszynie. Bramki zdobyli: Jarosław Bujok (74-głową) i Bartosz Woźniak (85). Spotkanie miało się odbyć w Wiśle, ale w ostatniej chwili zmieniono stadion. Grzegorz Borecki, trener Podbeskidzia, ustalił już wstępną listę graczy, którzy zostaną w drużynie, ale jeszcze musi skonsultować swą decyzję z władzami klubu. Działacze beniaminka nadal poszukują bramkarza.

W innych sparingach: Hertha Berlin – Legia Warszawa 0:1 (0:1). Bramka: Marcin Mięciel (21), Polonia Warszawa – Górnik Łęczna 1:1 (0:0). Bramka dla Polonii: Arkadiusz Bąk (52), Olympique Lyon – Wisła Kraków 2:0 (1:0).

Autor artykułu: (TOK)

C.d. sprawy likwidacji oddziału Branżowej Kasy Chorych

Thursday, July 18th, 2002

Jak już informowaliśmy, 1 lipca Branżowa Kasa Chorych dla Służb Mundurowych zlikwidowała swój oddział w Katowicach działający od 2000 roku. W jego miejsce powstał dział zamiejscowy oddziału krakowskiego. Ubezpieczeni mogą w nim potwierdzać wnioski na przedmioty ortopedyczne i lecznicze środki techniczne (m.in. okulary, pieluchomajtki, kule), uzyskać promesę na leczenie i złożyć skargę. Zakłady opieki zdrowotnej i apteki muszą kierować rozliczenia finansowe bezpośrednio do Krakowa.

- Zmiany w zakresie organizacji Branżowej Kasy Chorych nie powodują żadnych ograniczeń w dostępie do świadczeń medycznych na terenie województwa śląskiego. Wszystkie umowy z gabinetami lekarskimi, stomatologicznymi, przychodniami, szpitalami, zakładami opiekuńczo-leczniczymi są nadal aktualne. Ubezpieczeni w Branżowej Kasie Chorych nie powinni odczuć żadnych negatywnych skutków wynikających z przyjętych rozwiązań – zapewnia Józef Stępień, dyrektor BKChSM w Warszawie.

Dyrektorzy zakładów opieki zdrowotnej, z którymi BKChSM zawarła kontrakty, nie mają jednak żadnych wątpliwości, że na wieść o likwidacji katowickiego oddziału pacjenci gremialnie zaczną się przepisywać do Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych.

- Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zaobserwować taką tendencję – poinformował ,DZ” Mirosław Sobczak, dyrektor Departamentu Ewidencji Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych. – Katowicki oddział BKChSM został zlikwidowany zaledwie kilkanaście dni temu. Na dodatek bez żadnego rozgłosu. Większość ubezpieczonych może o tym nie wiedzieć, jeśli nie czyta prasy.

Okazuje sę jednak, że pacjenci już od dawna rezygnują z przynależności do ,branżówki”. Do końca czerwca br. do Śląskiej Kasy Chorych przepisało się 6.498 osób. W zeszłym roku uczyniło to ok. 12 tysięcy osób. Składając wniosek o zmianę kasy chorych nie uzasadnia się swojej decyzji. Z naszych informacji wynika jednak, że głównym powodem są problemy z uzyskaniem świadczeń medycznych. Do pracy urzędników katowickiego oddziału ,branżówki” nie było krytycznych uwag.

Autor artykułu: MARIOLA MARKLOWSKA

Dżentelmeńska umowa

Thursday, July 18th, 2002

Około tysiąca górników z “Solidarności” działającej w Bytomskiej Spółce Węglowej SA oraz członków Związku Zawodowego Górników w Polsce będzie dzisiaj pikietowało Śląski Urząd Wojewódzki, siedzibę Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa oraz Związku Pracodawców Górnictwa w Katowicach. Ma to być pierwsza od dłuższego czasu wspólna manifestacja różnych organizacji związkowych działających w górnictwie. Czy będzie to początek bardziej trwałego sojuszu?

- W tej chwili jesteśmy razem – mówi Wacław Czerkawski, przewodniczący Sztabu Protestacyjnego ZZG w Polsce. – Ten protest nie jest jednak przypadkowy. Musimy wystąpić zdecydowanie w obronie naszych praw, bo tu nie ma miejsca na kompromis. Pikieta odbędzie się w czasie trwania w Warszawie posiedzenia Komisji Trójstronnej i nie ukrywamy, że chcemy wesprzeć naszych przedstawicieli, pokazując stronie rządowej nasze zdecydowanie.

Związkowcy zapewniają, że nie doszło do żadnego oficjalnego porozumienia w sprawie wspólnych wystąpień.

- To jest umowa dżentelmeńska – mówi Marek Klementowski, wiceprzewodniczący górniczej “Solidarności”. – Porozumienie ponad podziałami jest w dzisiejszych realiach jak najbardziej zrozumiałe. Gdy chodzi o górnicze posady zawsze będziemy mówili jednym głosem, a paktować możemy nawet z diabłem.

Dzisiejsza pikieta ma być spokojna, a górników poprowadzi pod poszczególne budynki orkiestra dęta.

- To będzie ostatnia pokojowa demonstracja górników – ostrzega Marek Klementowski.

Autor artykułu: (jal)

Mistrzostwa Europy w speedrowerze

Tuesday, July 16th, 2002

Czterdziestoosobowa grupa speedrowerzystów z większości polskich klubów udaje się jutro do Anglii, by wziąć udział w indywidualnych i drużynowych Mistrzostwach Europy juniorów oraz seniorów.

- Po raz pierwszy w historii polskiego speedrowera na mistrzostwa wyjedzie tak liczna nasza reprezentacja. Spełniło się moje marzenie. Wreszcie na taką imprezę pojadą najlepsi, a nie najbogatsi, jak było dotychczas – powiedział Janusz Danek, prezes Polskiego Towarzystwa Speedrowerowego. – W indywidualnych zawodach wystąpią przedstawiciele niemal wszystkich polskich klubów.

Imprezy odbędą się na torach w trzech miejscowościach m.in. w Stoke i Sandweel. Najpierw rywalizacja rozegrana zostanie indywidualnie. Ci którzy wypadną wśród naszych zawodników najlepiej będą mieli szanse wzmocnić polską drużynę.
Właściwie pewne w niej miejsca w seniorach mają Damian Woźny z Szaweru Leszno i Łukasz Kokott z Orła Gniezno.
Polacy są obrońcami mistrzowskiego tytułu w obu kategoriach wiekowych. Trenerem seniorów jest Dariusz Wychodil z Wrocławia, a juniorów Oskar Baldys z Leszna. Mistrzostwa rozpoczynają się w piątek i potrwają do niedzieli.

- W Anglii o medale będzie bardzo trudno. Wszyscy nastawią się na to, by bić mistrza – mówi J. Danek.

Polakom przyjdzie rywalizować z Anglikami, Walijczykami, Szkotami, Irlandczykami, Szwedami i być może Duńczykami. Nasi speedrowerzyści udadzą się do Anglii autokarem, który zapewniła firma Dr Witt. Zafundowała ona także naszej reprezentacji dresy. Urząd Miasta Częstochowy wypożyczył na wyjazd busa. Część kosztów pobytu pokrywa organizator mistrzostw, w części finansują je uczestnicy.

Częstochowianie mogą wyjechać na imprezę dzięki pomocy częstochowskiej Chłodni. W naszej ekipie znalazło się czterech seniorów Lwów/Chłodnia – Tomasz Włodarczyk, Marcin Szwajorek, Tomasz Szwajorek i Marcin Wychodil oraz juniorzy Daniel Kuklewski i Konrad Piętak.

Autor artykułu: (su)

Za kratkami

Tuesday, July 16th, 2002

Czterech młodych mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie 52-letniego częstochowianina zatrzymali funkcjonariusze z sekcji kryminalnej Komendy Miejskiej Policji. Do incydentu doszło 2 lipca tego roku około godziny 17.00 na ul. Bienia w Częstochowie. Do pobliskiego sklepu przyjechał samochodem 52-latek z rodziną. Chciał tu zrobić drobne zakupy.

- Kiedy wysiadł, grupa młodych ludzi w maluchu obrzuciła go wyzwiskami – relacjonuje kom. Katarzyna Staciwa, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. – Po chwili dołączyli do nich inni. Otoczyli samochód i zaczęli go kopać, niszczyć karoserię i światła, choć w aucie siedziało dziecko.

Sprawcy nie poprzestali na zdemolowaniu samochodu. Czterej mężczyźni – prawdopodobnie pijani – ruszyli do kierowcy. Zaczęli go bić pięściami i kopać. Prawdopodobnie użyli też wobec niego łańcuchów i kijów. Ofiara doznała obrażeń ciała. Przebywa w szpitalu.

- Funkcjonariusze z sekcji kryminalnej przesłuchali osoby mogące mieć związek z dokonanym przestępstwem, a także świadków zdarzenia ? informuje kom. Staciwa. – Zebrane informacje umożliwiły zatrzymanie czterech podejrzanych. To mężczyźni w wieku od 20 do 26 lat, mieszkańcy okolicy, w której doszło do pobicia. Rozpoznali ich świadkowie zdarzenia.

Sprawcy napadu zostali tymczasowo aresztowani. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną ich agresji, czym kierowali się w swoim postępowaniu. Czy mieli jakąkolwiek motywację, czy rozsadzała ich energia po wypitym alkoholu, którą postanowili wyładować na przypadkowym przybyszu.

Dochodzenie wspólnie z policją przeprowadzi częstochowska prokuratura. Napastnicy na rozpoznanie sprawy poczekają w areszcie. Za pobicie częstochowianom grozi kara pozbawienia wolności. Za ten napad mogą odsiedzieć w więzieniu od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Autor artykułu: (vig)

Ostrożnie w lesie!

Tuesday, July 16th, 2002

Na terenie Chorzowa znajduje się ponad 200 ha lasu panewnickiego. Na szczęście sytuacja na tym terenie jeszcze nie jest dramatyczna.

- Po ostatnich deszczach wilgotność ścioła nieco wzrosła, nie jest tak źle jak na północy kraju – mówi Czesław Greń, leśniczy z Panewnik. – Ale i tak w okresie letnim, na skutek przesuszenia ścioła przez słońce i wiatr, niebezpieczeństwo pożaru zawsze istnieje. Szczególnie niebezpieczne dla lasu jest palenie tytoniu, zarówno wewnątrz kompleksu, jak i na drogach leśnych – dodaje.

Jak wyjaśnił leśniczy, nie wolno palić na drogach o niezmineralizowanej powierzchni, czyli takich, na których nie ma żwiru lub asfaltu.

- Prawdziwą plagą dla naszych lasów są turyści, którzy często po prostu nie wiedzą jak się zachować w lesie – żali się Greń. – Najmniejszym problemem jest to, że rzadko kiedy uszanują ciszę. Niestety, do tego śmiecą, a to jeszcze bardziej zwiększa ryzyko pożaru.

W Świętochłowicach, w lesie popularnie zwanym “bażanciakiem”, również jest dosyć sucho.

- W zasadzie jedna zapałka mogłaby spowodować kataklizm – mówi Tomasz Kaniewski, świętochłowicki leśniczy. – Wokół lasu są łąki, które dodatkowo osuszają las. Spacerowicze nie są uciążliwi. Gorzej jest z remontującymi mieszkania.
Ci traktują las jak wysypisko śmieci – mówi zbulwersowany.

Autor artykułu: (koma)

Dwóch liderów Grand Prix Zagłębia

Monday, July 15th, 2002

Trzech braci Sygułów wystąpiło w finale sobotniego turnieju siatkówki plażowej z cyklu Grand Prix Zagłębia. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł najmłodszy z nich, Dariusz Syguła, który razem z Kamilem Krawczykiem pokonał 21:15 Mariusza i Zbigniewa Sygułów.

Zawody nad brzegiem Pogorii I Dariusz Syguła i Kamil Krawczyk rozpoczęli efektownym zwycięstwem 21:4 z sosnowiczanami, Jakubem Michalakiem i Robertem Korzeniem. W następnej rundzie kadeci MOS Będzin uporali się 21:19 z reprezentantami dąbrowskiego MMKS, Marcinem Szewczykiem i Arturem Bagińskim. Później jednak podopieczni Franciszka Mroza ulegli 18:21 Tomaszowi Wasilkowskiemu i Mariuszowi Urbańskiemu, ubiegłorocznym zdobywcom Grand Prix Zagłębia.

Awans do czołowej czwórki para Syguła – Krawczyk zapewniła sobie w repasażach, pokonując 21:15 dąbrowian Radosława Stromczyńskiego i Grzegorza Gojnego. W półfinale będzinianie w identycznym stosunku ograli rodzinną drużynę Paweł Sznicer – Mateusz Sznicer, a w finale oddali tylko 15 piłek zespołowi starszych braci Sygułów.

Droga Zbigniewa i Mariusza Sygułów do finału wiodła także przez repasaże. W pierwszej rundzie podopieczni Franciszka Mroza pokonali 21:14 dąbrowian, Marcina Białka i Piotra Warata, a później w identycznych rozmiarach zwyciężyli Edwarda Gubernata i Grzegorza Kozłowskiego. Kolejny pojedynek z parą dąbrowską zakończył się porażką braci Sygułów, którzy musieli uznać wyższość (15:21) Pawła i Mateusza Sznicerów.

Sporo emocji przyniósł repasażowy mecz będzinian z Arkadiuszem Jachną (lider klasyfikacji GP Zagłębia) i Pawłem Smalcerzem. Bracia Sygułowie przegrywali już 13:16, by w końcówce spotkania przejąć inicjatywę na boisku i wygrać 21:19. W półfinale stoczyli oni równie dramatyczny pojedynek z Tomaszem Wasilkowskim i Mariuszem Urbańskim, wygrywając po trzech piłkach meczowych 23:21. Później będzinianie nie sprostali jednak swoim młodszym klubowym kolegom.

Miejsce na najniższym stopniu podium wywalczyli Tomasz Wasilkowski i Mariusz Urbański. Juniorzy sosnowieckiego Płomienia, podobnie jak finaliści, tylko raz schodzili z boiska pokonani. Turniej podopieczni Mariusza Musiała rozpoczęli od zwycięstwa 21:16 z Arturem Błaszczykiem i Jackiem Będziszewskim. Później sosnowiczanie ograli 21:15 Arkadiusza Jachnę i Pawła Smalcerza, a miejsce w czołowej czwórce dało im zwycięstwo 21:18 z parą kadetów MOS Będzin.

W półfinale serię zwycięstw podopiecznych Mariusza Musiała przerwali bracia Sygułowie. Sosnowiczanie musieli zatem zadowolić się grą w “małym finale”, w którym pokonali 21:16 Pawła i Mateusza Sznicerów.
Rodzina Sznicerów do półfinału awansowała bez porażki. Dąbrowianie wygrywali kolejno z Cezarym Gąsiorem i Łukaszem Sojką (21:15), Radosławem Stromczyńskim i Grzegorzem Gojnym (21:14) oraz braćmi Syguła (21:15). Kolejne dwa mecze trener i kadet dąbrowskiego MMKS wprawdzie przegrali, ale miejsce tuż za podium pozwoliło Mateuszowi Sznicerowi awansować na czoło klasyfikacji Grand Prix.

Dotychczasowy lider, Arkadiusz Jachna, po raz kolejny musiał zadowolić się miejscem 5-6. Dąbrowianie rozpoczęli turniej od zwycięstwa 21:10 z Krystianem Pilarskim i Przemysławem Judą. Później ulegli 11:21 parze Wasilkowski – Urbański, trafiając do repasaży.

Zwycięstwa z Marcinem Białkiem i Piotrem Waratem (21:18) oraz Cezarym Gąsiorem i Łukaszem Sojką (21:13) dały liderowi klasyfikacji generalnej prawo gry o półfinał (w tym sezonie jeszcze w nim nie występował). Zasada “do trzech razy sztuka” nie sprawdziła się. Para Jachna – Smalcerz uległa 19:21 braciom Syguła.


* Klasyfikacja GP Zagłębia po sześciu turniejach: 1. Jachna, M. Sznicer po 66 pkt., 3. Gubernat 56 pkt., 4. P. Sznicer 55 pkt., 5. Marcin Szewczyk 54 pkt.,
6. M. Syguła 46 pkt., 7. Z. Syguła, Hamulski po 44 pkt.
9. Urbański, Rekucki, Michał Szewczyk po 43 pkt.

Autor artykułu: (wow)

Przybywa tras rowerowych

Monday, July 15th, 2002

W piątek w Parku Tysiąclecia, między sosnowiecką Halą Sportową Milowice, a supermarketem “Geant”, udostępniono nowe ścieżki rowerowe. Zaprojektowano je tak, że tworzą pętlę, do której można się włączyć przy supermarkecie oraz przy hali sportowej.

Ścieżki rowerowe mają 4 km. Starano się w minimalnym stopniu ingerować w środowisko naturalne. Wykorzystano ślad dawnego torowiska kolejowego oraz ścieżki wydeptane przez pieszych. Rejon został oznakowany.

Urząd Miejski wydrukował specjalne ulotki informujące o nowych ścieżkach. Są rozdawane interesantom odwiedzającym magistrat. Zapowiada się w nich dalszą rozbudowę tras rowerowych i możliwość dotarcia do zalewu Stawiki. Planowana jest też budowa ścieżek biegnących do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Ze ścieżek korzystać będą nie tylko mieszkańcy Milowic, ale i sąsiednich dzielnic.

- Moim zdaniem na szerszych jezdniach powinny być wyodrębnione ciągłą linią trasy dla rowerzystów – mówi sosnowiczanin, Zbigniew Starostecki. – Mogliby jeździć bezpiecznie.

Dobiegają też końca prace nad oznakowaniem nowego szlaku rowerowego, którego blisko 20-kilometrowa trasa wiedzie z Klucz do Olkusza. Na szlak można wyjechać z dwóch punktów startowych, z których jeden zlokalizowany jest pod siedzibą PTTK na olkuskim rynku, a drugi na parkingu pod szkolnym basenem w Kluczach.

Podczas przejażdżki, w większości polnymi i leśnymi drogami, można podziwiać krajobraz z typowymi dla Jury skałami wapiennymi. Szlak prowadzi do punktów widokowych na Pustyni Błędowskiej w Kluczach i Chechle.

Szlak, na zlecenie urzędu gminy, opracował i wyznaczył Andrzej Dziąbek, przewodnik z olkuskiego oddziału PTTK, który z nauczycielem wychowania fizycznego, Grzegorzem Kalisiem z Klucz, poprowadzili wycieczkę rowerową nowym szlakiem. W pionierskim przejeździe nowej trasy wzięła udział młodzież z Olkusza.

Nowy szlak rowerowy to trzecia taka trasa na terenie gminy. Najbardziej znana to prawie 200-kilometrowy Jurajski Szlak Rowerowy Orlich Gniazd, oznaczony kolorem czerwonym (prowadzi z Krakowa do Częstochowy przez najciekawsze zakątki Jury, w tym także przez Klucze).

Przed rokiem PTTK wyznaczyło kolejny szlak z Łaz do punktu widokowego w Chechle, tuż przy Pustyni Błędowskiej. Z myślą o większej dostępności terenów gminy dla rowerzystów ze Śląska i Zagłębia planuje się przedłużenie tego szlaku z Chechła i połączenie go z nowym szlakiem.

Autor artykułu: (jew, RAJ)