Wystawa Gwidona Miklaszewskiego już w Katowicach
Wśród swoich
KATOWICE. Przyjechały dzieci – Maryna, Agata i Andrzej, a z stołecznego Muzeum Karykatury, kustosz, współautorka ekspozycji, Grażyna Godziejewska. Byli katowiccy sąsiedzi Pana Gwidona z ulicy Plebiscytowej 29, koledzy a w satyrze konkurenci, galernicy, ludzie rysunku, pióra i m.in. z naszej ,Dziennikowej” rodziny, najlepiej Pana Gwidona pamiętający, niegdysiejszy nasz szef, red. Bronisław Schmidt-Kowalski. Dyskretnie nam towarzyszli wiolonczeliści NOSPR. W Górnośląskim Centrum Kultury otwarliśmy wystawę ,Gwidon Miklaszewski 1912-1999″.
Około 150 rysunków, wybranych z 500 zaproponowanych przez Andrzeja Miklaszewskiego po przejrzeniu kilku tysięcy (!), w GCK obejrzeć można do 19 czerwca; oprócz poniedziałków, codziennie w godz. 12-17. Wystawę otwarła wraz z Bogdanem Ścibutem, prezesem oddziału spółki ,Polskapresse” – Prasy Śląskiej – wydawcy ,Dziennika Zachodniego”, Markiem Chylińskim, redaktorem naczelnym ,DZ” i kustosz Grażyną Godziejewską, córka Maryna Miklaszewska-Chylak. Jak zauważyła, nie bez wzruszenia, tylko Katowice są miejscem, gdzie o Gwidonie Miklaszewskim – urodzonym w Berlinie, młodością cieszącym się w Poznaniu, w dorosłość wkraczającym w Krakowie i Katowicach, a potem warszawiaku z wyboru – mówimy ,nasz Mistrz”. Czy po 52 latach regularnej współpracy moglibyśmy inaczej? Jak zauważył Bogdan Ścibut, bez Gwidona Miklaszewskiego po prostu nie ma ,Dziennika Zachodniego”. Potwierdzają to też ciągle nasi Czytelnicy. Tym serdeczniej zapraszamy Was do obejrzenia katowickiej wystawy.
(mars)
Dzieci Pana Gwidona do otwarcia wystawy ,oddelegowały” swą siostrę – Marynę Miklaszewską-Chylak.
ZDJĘCIE: ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC
Autor artykułu: mars